Plan akcji (1997)

Ze wstępu:

Dlaczego tylu świetnych ludzi ucieka od polityki? Dlaczego rewolucja, która wystartowała w 1980 roku, ugrzęzła już w piasku? Co w nas i wokół nas hamuje radość tworzenia, radość budowania własnego państwa, słowem tego wszystkiego, za co wreszcie możemy wziąć odpowiedzialność? Czy nie jest przygnębiające to, że po latach walki i poświęceń ludzie nie wyszli 4 czerwca 1989 na ulice naszych miast i nie śpiewali, nie płakali, nie tańczyli?

Co musimy zmienić w sobie, aby uwierzyć, że przeżywamy moment dziejowy, jakkolwiek trwałe wydawały by się nam wszystkie codzienne zmory: przekupni urzędnicy, nieuczciwi przedsiębiorcy, beznadziejnie zapatrzeni w przeszłość współobywatele? Dlaczego tak mało jest pasji, młodości duchowej, skoro Polska mimo wszystko idzie do przodu, ludzie chcą pracować, więcej wokół czystości i grzeczności. W jakich szufladach naszej pamięci mamy odnaleźć wiarę, nadzieję i miłość, które dadzą nam pewność działania?

Jeśli odważyłem się napisać tę książkę, to dlatego że trzeba wreszcie uczynić coś, co zależałoby od nas. Pisząc o przyszłości układam już postscriptum państwowca. Wyobrażam sobie, że centroprawica wygrała, i zastanawiam się, co dobrego, ale i co złego może Polsce zrobić. Zaślepienia, zaciekłości owocującej zawsze tym samym — niepowodzeniami — moglibyśmy pozbyć się już dziś. Wyobrażam sobie też, że lewica nadal rządzi, widzę, jakie to rodzi zagrożenia. Ale doceniam, jakich błędów — gospodarczych i politycznych — nie popełnia.

Wydawca: WYDAWNICTWO PULS 1997